Wypowiedź eksperta-socjologa: "Nie dopuszczamy do siebie myśli, że coś takiego jak klęska żywiołowa może się wydarzyć"Nie wiem, co rowerzyści jeżdżący przy padającym śniegu mają wspólnego z niedpouszczaniem do siebie myśli o klęsce żywiołowej, ale sama fotografia i to w ogólnopolskim dzienniku robi wrażenie. Niech się przebija do świadomości, że w takich warunkach też można jeździć. Dokładam i ja swoją cegiełeczkę w postaci dzisiejszego obrazka:
Raczej ci Państwo nie gromadzą zapasów na ewentualność klęski (chociaż, kto Ich tam wie...), ale wykorzystują rower do transportu towarów zakupionych zapewne na rynku. Do tego współdziałają, co w tym przypadku świadczy o walorach integracyjnych roweru.P.S. Zakończył się wybór najbardziej szykownej łódzkiej Rowerzystki w grudniu. Rywalizacja była bardzo zacięta, oddano najwięcej głosów spośród wszystkich dotychasowych głosowań - w sumie 73. Wygrała Pani z rybką (14 głosów). Gratulujemy Jej i Fotografowi, HuBarowi (to już druga sfotografowana przez niego najbardziej szykowna Rowerzystka miesiąca). I z nadzieją wypatrujmy Rowerzystów na ulicach Łodzi w tym miesiącu!
2 komentarze:
Jak klęska żywiołowa to powinien być rowerzysta z cukrem i papierem toaletowym ;)
Nie spotkałem, ale w obliczu odwilży nie zemści się to chyba na "nadmiernych optymistach".
Prześlij komentarz