Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spotkania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spotkania. Pokaż wszystkie posty

27.6.13

Sześćset osiemdziesiąt jeden

Dokładnie tyle postów zostało dotąd opublikowanych na blogu. Tyle zostało przejrzanych w ciągu trzech dni, aby wybrać dwadzieścia fotografii, które będą ilustrować wystąpienie w trakcie PechaKucha Night Łódź Vol.11. Nigdy do tej pory nie robiliśmy tak gruntownej retrospektywy, której efekt będzie zgoła syntetyczny: dwadzieścia ulubionych obrazów z łódzkich ulic - dwadzieścia razy po dwadzieścia sekund, w sumie sześć minut czterdzieści sekund. Cycle chic - piękni ludzie, ludzkie miasta(-o).
Piątek, "Niebostan" (podwórko na Piotrkowskiej 17), start 20.20. Rzecz jasna, w związku z tym, że piątkowe wieczory są w roku tylko pięćdziesiąt dwa, a piątkowych wiosennych lub letnich wieczorów jest dwadzieścia siedem, nie mogło nie dojść do nałożenia z innymi atrakcjami. Tym razem łódzka peczakcza wypada w ostatni piątek miesiąca, zarezerwowany tradycyjnie na Łódzką Masę Krytyczną. Nie zamierzamy Was namawiać, abyście skręcili w Drewnowską i zrezygnowali z jazdy w Atlas Arenie oraz zbiorowej fotografii, tym bardziej że szykuje się rekordowa masa. Po prostu będzie nam miło, że będziemy mogli opowiedzieć o Was ludziom, którzy dotąd mieli może mniej wspólnego z używaniem roweru w mieście.

4.2.12

Szczyt popołudniowy

Piątkowe popołudnie, pora wzmożonych przemieszczeń. Również na rowerze, choć pozornie pogoda to uniemożliwiała. Jak bardzo pozornie, udowodniła to ta akcja, w trakcie trwania której wykonano poniższe fotografie.

DSC00089-1

DSC00097-1

DSC00099-1

14.10.09

Zaproszenie II

Drodzy Przyjaciele!

Jutro kończy się pierwszy rok Lodz Cycle Chic. Siłą rzeczy, w piątek zaczyna się rok drugi. Z tej okazji chciałem zaprosić Tych, którzy jeżdżą po Łodzi, a mają coś wspólnego z cycle chic na:

*spotkanie, w piątek o 19, na Lipowej 57 - liczba miejsc ograniczona (zapisy tutaj)
*wspólną przejażdżkę ulicami Łodzi, w sobotę lub niedzielę (zależnie od pogody, sprawa wyjaśni się w piątkowy wieczór, deklaracje tutaj).

Przypomnijcie sobie, co Was skłoniło do tego, żeby ponownie wsiąść na rower i jeździć nim po mieście! Czas, byście sami dostarczyli inspiracji innym. Jeżeli chcecie pooglądać kojące obrazy z Łodzi i Kopenhagi (a także zza oceanu), poznać podobnie zainfekowanych wirusem rowerowości, wystąpić na obrazach które zainspirują kolejnych - zapraszam!

Witek Kopeć/wićka

2.9.09

Wyjaśnienie

HuBar na wakacjach, a ja poświęcam maksimum czasu na przygotowywanie lodzcyclechic.com - przepraszam za brak aktualnych wpisów. Rowerzyści po Łodzi jeżdżą i to niesamowicie piękni, ale niestety nie możemy poświęcić tyle czasu, ile byśmy chcieli, na dokumentowanie tego zjawiska. Przewiduję, że najpóźniej w poniedziałek 7 września pojawi się nowy wspis. Póki co proszę o cierpliwość. Wszystkim, którzy pojawili się 1 września około 17 na Lipowej 57 - dziękuję za wyrazy sympatii i zainteresowania. Piszcie, jeżeli serwis (internetowy i rowerowy) Lodz Cycle Chic .com mógłby być w czymś Wam pomocny: lodz.cycle.chic@gmail.com

Relacja z otwarcia na blogu skunka.

wićka - Witek

16.5.09

Babciu, babciu - a dlaczego masz taki duży rower?

Po czym poznać, że jesteśmy częścią rowerowej kultury? Gdy rower staje się naturalnym elementem naszego stylu życia.
Scenki z udziałem rowerzystów podpatrzone przypadkowo na mieście mają czasem w sobie spory urok.




Oto Szykowna Babcia zeskakuje ze swego roweru na widok Wnuczki i Córki (lub Synowej).



Ciepłe powitanie (po którym dedukujemy, że napotkana Osoba to jednak Córka).



Niecierpliwość Wnuczki daje znać o sobie - próbuje przejąć w swoje władanie Różowy Pojazd.



Cóż poradzić gdy rower jest ewidentnie nieco za duży? Tym razem siodełko się nie poddało próbom manipulacji ręcznej. W komitywie z koszykiem stanęło okoniem.



Zawsze można wrócić do domu spacerem :)

A teraz spróbujmy wyobrazić sobie, że Babcia sunie przez Miasto samochodem. Scena nieco traci na uroku, nieprawdaż?

Tekst i foto: patsywojt