W drodze powrotnej spotkałem Parę/Trójkę, która nie zniechęciła się do jazdy po czwartkowej kolizji:
![]() |
Przy okazji, nabrałem wątpliwości (chyba uzasadnionych) czy Pan z fotografii z czwartkowego posta to na pewno Leszek (inny rower, inny fotelik, inne włosy, choć podobne zamiłowanie do spodni w deseń). Cóż, nie pierwszy to raz, kiedy kogoś mylnie identyfikuję.
Do Lavinki: pozdrowienia przekazane i odwzajemnione.
