Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cycle Chic w PL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cycle Chic w PL. Pokaż wszystkie posty
22.11.10
W sam raz na poniedziałek
Z cyklu przyzwyczajanie Polaków do widoku używania roweru - "Prosta historia o miłości" Arkadiusza Jakubika, od ubiegłego piątku w kinach:
Etykiety:
Cycle Chic w PL,
Kultura rowerowa,
Szykowni rowerzyści
28.8.09
Na topie w Radio Łódź
W audycji "Na topie" w Radio Łódź tematem głównym był cycle chic i Masa Krytyczna. Miłego słuchania...
Czwartkowy program (27 sierpnia 2009)
Piątkowy program (28 sierpnia 2009)
Czwartkowy program (27 sierpnia 2009)
Piątkowy program (28 sierpnia 2009)
6.4.09
Lato wybuchło z całych sił
4 kwietnia





Autor: skunk
Summary (by patsywojt): Going back in time to Saturday again. Just to prove that the summer is here! A few picutres full of sunlight from skunk (the pictures not the light that is).
Summary (by patsywojt): Going back in time to Saturday again. Just to prove that the summer is here! A few picutres full of sunlight from skunk (the pictures not the light that is).
Etykiety:
Biking in Lodz,
Cycle Chic w PL,
Rowerzyści na Piotrkowskiej
4.4.09
Ostatni dzień wiosny
Autor: skunk
Summary (by patsywojt): The last day of spring. We are not kidding you! Take a look at the weather forecast. This year springtime is over before it has a chance to realy start. We do love spring but... we love summer even more. So let it begin. And let it last as long as possible. Enjoy the views of springtime cycle chic from Łódź, the city with the most elegant cyclist in Poland. Througout all seasons.
Etykiety:
Biking in Lodz,
Cycle Chic w PL,
Rowerzyści na Piotrkowskiej
12.1.09
Kolejna taka podróż
Z ciepłych objęć muzyki Bacha...
...przez spokojne, wieczorne ulice...
...do cichej przystani, gdzieś u celu...

P.S. Wiadomość z ostatniej chwili:
Hej, hej :-)
No i stało się - powstał Warsaw Cycle Chic ;-)
http://warsawcyclechic.blogspot.com/
pozdrawiam
To Mi (meteor2017)
...przez spokojne, wieczorne ulice...
...do cichej przystani, gdzieś u celu...
P.S. Wiadomość z ostatniej chwili:
Hej, hej :-)
No i stało się - powstał Warsaw Cycle Chic ;-)
http://warsawcyclechic.
pozdrawiam
To Mi (meteor2017)
11.1.09
Gamma zakłada Kraków Cycle Chic!
Cichaczem pojawił się drugi polski blog cyclechicowy! O jego istnieniu poinformował mnie wczoraj (czy już pisałem, że niezawodny) HuBar (swoją drogą, po 20 dniach od startu bloga - chyba jesteś HuBar daleki od swojej szczytowej formy). Pamiętacie, jak rzuciłem w Internet pytanie o krakowski szyk? A tutaj Asia (Gamma) podjęła się trudu dokumentowania rowerowej elegancji z perspektywy krakowskiego bruku i asfaltu.Gamma jest dziennikarką w tamtejszej redakcji Gazety Wyborczej, od dłuższego czasu pisze o rowerach.
Tutaj uchwycona podczas urodzinowej (1 rok) masy krytycznej w 2006 rokuPojawienie się krakowskiej odmiany bloga cycle chic z jednej strony wpływa na mnie mobilizująco (już nie będziemy jedynymi w Polsce spijającymi tę śmietankę; choćbyśmy nie wiem jak się zarzekali, to i tak będziemy się do siebie porównywać), a z drugiej to wielka radość, że idea się szerzy, szansa na łączenie sił, na pomoc. No i ciekawe uzupełnienie: tutaj pisze mężczyzna, tam Kobieta. Nie wyłapuję takich niuansów jak "trapezowa spódnica, klasyczny top", "cienka koszula", a na Gammę można w tej mierze liczyć.
Pierwszy umieściłem posta!
Widzicie, już się zaczęło. O tym właśnie pisałem...
Aha, nie cierpię autopromocji, ale jestem Wam to winien: "Łódź Cycle Chic jest naprawdę super i widać jak bardzo się rozwinął od czasu, kiedy powstał. Macie świetne logo (zainspirowaliście mnie), sondy z fotkami, ciekawostki - podziwiam inwencję i zazdroszczę opanowania blogowej materii. Pozdrawiam całą ekipę".
Etykiety:
Cycle Chic w PL,
Panie na rowerach,
Szykowni rowerzyści
9.1.09
Styl komisarza Zawady
Wyszukane przez patsywojt:
Skan z listopadowego numeru "Party. Życie gwiazd". Przy okazji, jestem winien opublikowanie oświadczenia patsy: "Chciałabym z całą mocą podkreślić, że po raz pierwszy miałam do czynienia z gazetką Party... Przejrzałąm ją w ramach eksperymentu poznawczego". Bardzo Ci dziękujemy Patrycjo, że odważyłaś się na taki eksperyment. Aby docenić ryzyko, na jakie naraziłaś swój intelekt, wystarczy spróbować przeczytać opis do fotografii, np. ostatnie jego zdanie. A przykład Pana Marka wart rozpropagowania. Tym bardziej, że: a) wsiadł na rower w normalnym wyjściowym ubraniu (buty!), b) fotografia wygląda na niepozowaną, w przeciwieństwie do sesji zdjęciowej Moniki, c) ekranowy twardziel, a jeździ na damce. "Męski i nonszalancki styl", jak to skwitowała patsy.
Etykiety:
Cycle Chic w PL,
Kultura rowerowa,
Szykowni rowerzyści
5.1.09
Ósma edycja Galerii Plakatu AMS
Jak zapewne zauważyliście, w wiatach przystankowych w Łodzi (i jak mniemam nie tylko w Łodzi) zawisły* zwycięskie plakaty ósmej edycji galerii plakatu, która tym razem została zorganizowana pod hasłem - uwaga, uwaga - "Myśl rowerowo". Na konkurs wpłynęły 603 prace, wśród których znalazły się także pomysły nawiązujące do rowerowej elegancji. Również wśród wyróżnionych:
Plakat autorstwa Michała Jońcy
Wspólnie ze Śnieżynką dokonaliśmy selekcji 17 miejsko-szykownych prac. Oto one.
1) Zwyczajne, nieskomplikowane, ale trafia w tematykę naszego bloga:
Dwa plakaty nawiązujące do wątku rowerów codziennego użytku:
2)
3)
Najpewniej tego samego Autora/Autorki
I trzy kolejne biurowo-rowerowe:
4)
5)
6)
Opierające się na przekonaniu, że żeby jeździć na rowerze w codziennych ciuchach, trzeba spinać nogawki (co oczywiście nie dotyczy użytkowników rowerów miejskich z pełną osłoną łańcucha).
7) Stylistyka lat siedemdziesiątych, a że sami jesteśmy owocami tych lat, mamy do takiej grafiki sentyment:
8) Tym razem stylistyka graffiti szablonowego:
Trzy propozycje szpilkowe:
9)
10)
11) (szykowne, aczkolwiek lekko kontrowersyjne):
12) (jak wyżej):
Było kilka innych prac zdecydowanie seksitowskich, które nie wzbudziły naszego entuzjazmu i nie trafiły do tego zestawienia.
13)
14) Coraz ciekawsze:
15) Coś dla Użytkowniczek tego typu cruiserów (sprzedawanych w latach 1960. w Stanach pod nazwą Red, Gold Dream itd. - zależnie od koloru lakieru):
16) Najbardziej szykowne:
17)
Swoją drogą to znakomita promocja kultury rowerowej i kopalnia dobrych projektów, które można by wykorzystać w kampaniach na rzecz rozwoju transportu zrównoważonego. Nie wiem, jak to wygląda od strony formalnej, ale różne organizacje i urzędy pilotujące sprawy transportu rowerowego (zwłaszcza miejskiego) powinny zainteresować się tymi pracami i skontaktować z ich Autorami.
A dla AMS i Autorów prac wielkie gratulacje!
*Według spostrzegawczej i niezwykle wyczulonej na punkcie rowerów patsywojt stało się to w nocy z piątku na sobotę, z 2 na 3 stycznia.
Plakat autorstwa Michała JońcyWspólnie ze Śnieżynką dokonaliśmy selekcji 17 miejsko-szykownych prac. Oto one.
1) Zwyczajne, nieskomplikowane, ale trafia w tematykę naszego bloga:
Dwa plakaty nawiązujące do wątku rowerów codziennego użytku:2)
3)
Najpewniej tego samego Autora/AutorkiI trzy kolejne biurowo-rowerowe:
4)
5)
6)
Opierające się na przekonaniu, że żeby jeździć na rowerze w codziennych ciuchach, trzeba spinać nogawki (co oczywiście nie dotyczy użytkowników rowerów miejskich z pełną osłoną łańcucha).7) Stylistyka lat siedemdziesiątych, a że sami jesteśmy owocami tych lat, mamy do takiej grafiki sentyment:
8) Tym razem stylistyka graffiti szablonowego:
Trzy propozycje szpilkowe:9)
10)
11) (szykowne, aczkolwiek lekko kontrowersyjne):
12) (jak wyżej):
Było kilka innych prac zdecydowanie seksitowskich, które nie wzbudziły naszego entuzjazmu i nie trafiły do tego zestawienia.13)
14) Coraz ciekawsze:
15) Coś dla Użytkowniczek tego typu cruiserów (sprzedawanych w latach 1960. w Stanach pod nazwą Red, Gold Dream itd. - zależnie od koloru lakieru):
16) Najbardziej szykowne:
17)
Swoją drogą to znakomita promocja kultury rowerowej i kopalnia dobrych projektów, które można by wykorzystać w kampaniach na rzecz rozwoju transportu zrównoważonego. Nie wiem, jak to wygląda od strony formalnej, ale różne organizacje i urzędy pilotujące sprawy transportu rowerowego (zwłaszcza miejskiego) powinny zainteresować się tymi pracami i skontaktować z ich Autorami.A dla AMS i Autorów prac wielkie gratulacje!
*Według spostrzegawczej i niezwykle wyczulonej na punkcie rowerów patsywojt stało się to w nocy z piątku na sobotę, z 2 na 3 stycznia.
Etykiety:
Cycle Chic w PL,
Kultura rowerowa
3.1.09
Pozdrowienia z...
Pamiątka ze świąteczno-noworocznego pobytu Becika:
Oszczędna elegancja, jak na miasto artystów i poetów, pełne turystów z całego świata, które jako pierwsze w Polsce wprowadziło właśnie rowery miejskie. Naprawdę trudno spotkać w grodzie Kraka cokolwiek bardziej szykownego? Może jakiś krakus trafi na tego bloga i podeśle próbkę tamtejszego cycle chic?
Oszczędna elegancja, jak na miasto artystów i poetów, pełne turystów z całego świata, które jako pierwsze w Polsce wprowadziło właśnie rowery miejskie. Naprawdę trudno spotkać w grodzie Kraka cokolwiek bardziej szykownego? Może jakiś krakus trafi na tego bloga i podeśle próbkę tamtejszego cycle chic?
Etykiety:
Cycle chic on tour,
Cycle Chic w PL,
Panowie na rowerach
22.11.08
18.11.08
Coś na rozgrzanie
No i stało się: garderoba męskiego eleganta rowerowego musiała się dzisiaj wzbogacić o "caleçon".
To może coś dla osłody, dla tych dzielnych jeźdźców, którzy mimo to z rumieńcami na twarzy przemierzali miasto na rowerze.
Nasza bohaterka, Monika, uwielbia jazdę na rowerze: «Monika jest prawdziwym pasjonatem, a nie jedynie rowerzystką „na pokaz”. Nawet zakupy i całą masę niezbędnych kobiecie drobiazgów nosi w swoim rowerowym koszyku. Łatwo się go zdejmuje i można wziąć wszędzie ze sobą. Wszędzie też dojeżdża na rowerze, nawet na służbowe spotkania i towarzyskie imprezy. Co ciekawe, nie przeszkadza jej elegancka kreacja czy szpilki na wysokim obcasie! „W szpilkach jeździ mi się nawet lepiej, niż w sportowym obuwiu”», donosi "Kurier Południowy".
Na plus trzeba Monice zaliczyć, że jeżeli już pozuje, to z własnym rowerem. W dodatku, jeżeli wierzyć "Kurierowi...", można ją na nim spotkać na ulicach (zapewne W-wy).
Poza tym że Monika jest sprzymierzeńcem "cycle chic" w PL i W-wie, grywa i śpiewa tu i ówdzie...
To może coś dla osłody, dla tych dzielnych jeźdźców, którzy mimo to z rumieńcami na twarzy przemierzali miasto na rowerze.Nasza bohaterka, Monika, uwielbia jazdę na rowerze: «Monika jest prawdziwym pasjonatem, a nie jedynie rowerzystką „na pokaz”. Nawet zakupy i całą masę niezbędnych kobiecie drobiazgów nosi w swoim rowerowym koszyku. Łatwo się go zdejmuje i można wziąć wszędzie ze sobą. Wszędzie też dojeżdża na rowerze, nawet na służbowe spotkania i towarzyskie imprezy. Co ciekawe, nie przeszkadza jej elegancka kreacja czy szpilki na wysokim obcasie! „W szpilkach jeździ mi się nawet lepiej, niż w sportowym obuwiu”», donosi "Kurier Południowy".
Na plus trzeba Monice zaliczyć, że jeżeli już pozuje, to z własnym rowerem. W dodatku, jeżeli wierzyć "Kurierowi...", można ją na nim spotkać na ulicach (zapewne W-wy).
Poza tym że Monika jest sprzymierzeńcem "cycle chic" w PL i W-wie, grywa i śpiewa tu i ówdzie...
Etykiety:
Cycle Chic w PL,
Panie na rowerach,
Szykowni rowerzyści
Subskrybuj:
Posty (Atom)



