8.12.08

Młodość - starość, jedność!

Foto: Krzyskup, 6 grudnia
(Chwilowo) statyczni

Foto: HuBar, 5 grudnia
Dynamiczny

Rowerzystki i spódnice

Poniedziałek, 8 grudnia, 13:24-13:26 - temperatura powietrza ok. 1 st. C, odczuwalna ok. -2 st. C.


7.12.08

Stunning Mrs. X

Mrs. X appeared during our street performance dealing with urban chic. After short run I managed to stop her, and because of hurry I only know that she's studying on Film School. With blog address given on notepad's card maybe Mrs. X will appear here and at least tell us our name.

OK, you HAVE TO tell me your name: skunk@gazeta.pl
Photo & text: desperate .skunk.

6.12.08

Szykowny Pan X nagabnięty przez dwójkę fotoreporterów

Pan z fotografii zapozował nam do zdjęć, choć był lekko przerażony gdy się wspólnie rzuciliśmy na niego z aparatami. (...) pan wytłumaczył, iż ma taki rower, by w razie kradzieży za bardzo nie cierpieć. Mnie zaś urzekł bagażnik i wesoły dobór kolorów. Dlatego - mimo że nie holender - to ciekawy rowerek, nieprawdaż?
Foto i tekst: patsy

Pan X to ofiara wspólna patsy i skunka. Zauważony na Piotrkowskiej został nagabnięty na zrobienie zdjęcia oraz przybliżono mu powód tego niezdrowego zainteresowania. Ponieważ Pan X dostał także adres bloga zapraszamy do ujawnienia się!
Foto i tekst: .skunk.

Kościuszki, Narutowicza, Targowa (i wiele, wiele innych ulic)

Liczbą zamieszczonych fotografii zrobionych na Piotrkowskiej moglibyśmy wytworzyć mylne wrażenie, że łódzcy Rowerzyści jedynie tutaj są na tyle ośmieleni, żeby czuć się równoprawnym (a nawet uprzywilejowanym) uczestnikiem ruchu i swobodnie prezentować swój szyk w czasie jazdy. A tymczasem Lodz Cycle Chic Space to nie jedynie Pietryna. Mam już przygotowaną pewną prezentację obszarów, po których łatwiej się jeździ na "europejskich rowerach miejskich", jako że są one ...optimized for (...) transportation over relatively flat terrain...
Póki co
serię fotografii wykonanych w środę i czwartek w innych rejonach Centrum przesłał HuBar:


Dwa ujęcie chodnikowe, od tyłu, dynamiczne i z torbami zarzuconymi na plecy

Wygląda jak ekipa gości festiwalowych podążających na pokazy Camerimage do gmachu "Opery Łódzkiej"

Na koniec cukiereczek:

I kolejne skojarzenia filmowoartystyczne: Obrazek z ulicy Targowej nasuwa przypuszczenia, że ta pięknie prezentująca się Dama pracuje np. w SeMaForze. Mnie się w każdym razie kojarzy z jakąś artystką albo studentką którejś z artystycznych uczelni, która związała się z Łodzią na okres studiów i wspaniale promuje własną Osobą cycle chic w naszym mieście.

5.12.08

Punkt przełamania

Oto profil ulicy Piotrkowskiej, z dodatkiem Nowomiejskiej. Profil doskonale znamy i odczuwamy za każdym razem, kiedy przemierzamy Pietrynę na rowerze. Różnica wysokości między najniższym a najwyższym punktem wynosi 24 metry. 4,2 km od Wolności do Niepodległości. Jak widać najwyższy punkt znajduje się w rejonie skrzyżowania z ulicami Andrzeja i Tuwima czyli koło miejsca zwanego Pod Saspolem i obok Domu Buta.
Niewielu pamięta np. fakt, iż skrzyżowanie to było tematem reportażu Stefana Bratkowskiego opublikowanego w "Odgłosach" w 1958, w którym autor zweryfikował obserwacje innego reportera A. Brychta (opublikowane w periodyku "Współczesność") , iż Piotrkowska to śmierć, "kanał", rzeka brudu i nocnej zgnilizny, przeklęta ulica, demonicznie zła! Takimi rzeczami emocjonawli się czytelnicy pół wieku temu!
W niezwyczajnie pogodne wczoraj zatrzymałem się na tym punkcie przełamania, między podjazdem a zjazdem

Za co kocham Ł.? Między wieloma, za mima spod Domu Buta. No i za interesująco wyglądające Rowerzystki

Czerwone światło sprawia, że spotykamy się i wspónie wyczekujemy na zmianę, po to żeby po zapaleniu się zielonego rozstać się, zależnie od preferencji prędkościowych

Chwila po zapaleniu się zielonego światła: świetnie wystartowała Pani na zielonym holendrze (z przerzutkami, czyżby to ich zasługa), na drugim miejscu ze sporą stratą Dostawca pizzy, zaraz za nim Pan w białej kurtce i kaszkiecie, riksza to już inna kategoria wagowa

Mozolny podjazd, chwila spowolnienia - miejsce i czas na rozmowę telefoniczną

Zjazd pozwala na zajęcie się np. poprawieniem czapki

...jako że przy większej prędkości wiatr jest przykro odczuwalny

Można też wyjąć na światłach kanapkę i po ruszeniu zacząć ją spokojnie jeść

3.12.08

Na zakupy!

Oczywiście na rowerze. Razem ze Śnieżynką mamy przećwiczony system - ona idzie przez park albo jedzie autobusem (jeździć na rowerze nie może), ja podjeżdżam damką z koszykiem; pakujemy, wracam (powoli) ścieżką, a Śnieżynka autobusem.

Choć jak dni były dłuższe, udało jej się namówić mnie na wspólny spacer przez park (20 października)
Dzisiaj w koszyku z zakupami znalazłem to:

Brawo dla "Mamuta". Fotografia zapewne z jakiegoś banku zdjęć, ale liczy się umasawianie kultury rowerowej. Plus

Fotografia sprzed dwóch tygodni - Dwoje na Zielonym Rynku, przy czym Pani na ślicznej damce podobnej do naszej (mojej i Śnieżynki, a nominalnie to Śnieżynki, ale że ona nie może jeździć... itd.)

I świeżutka fotografia od Patsywojt! Pani i pies. Pani zainteresowała się towarem oferowanym przez pudlarzy - minus. Pudlarze są niefajni, robią targowisko z każdej wolnej piędzi ziemi położonej w ruchliwych punktach miasta. Mało to eleganckie i wielkomiejskie. Ale Rowerzystka i pies - znakomita promocja kultury rowerowej!

2.12.08

Uzu-peł-nie-nie

Rewelacja.

Wiem, natręt ze mnie.

Wieczorny szyk.

Obfitość

Wbrew kalendarzowi i utartym opiniom, Łodzianie* nadal chętnie korzystają z rowerów. I to nie tylko Ci najbardziej zahartowani lub zdeterminowani, ale również zwykli Śmiertelnicy. Rozsiądźcie się wygodnie i cieszcie oczy.

Świeże pieczywo to jeden z tych bodźców, który przywraca nam rano chęć do życia, zwłaszcza w takie ciemne poranki jak te grudniowe

Najbardziej śmiała Pani, której w spódniczce nistraszny rower z męską ramą. Tym razem uchwycona przez FanFiksa en face. Zmiany obuwia następują konsekwentnie, wraz z obniżaniem średniej temperatury powietrza.

Foto: FanFix
Eva ponownie, tym razem z drugiej strony, dzięki czemu możemy zauważyć pewien szczegół: Czyżby to coś na wypełnieniu tylnego koła to była ozdoba? Czy mi się to słusznie kojarzy z kwiatem słonecznika?

Fotografie autorstwa Becika: Pierwsza z Rowerzystką i gołąbkiem, na drugiej widać, że wiatr jest o tej porze roku dokuczliwy, a na trzeciej jedyny Pan w dzisiejszym zestawieniu.


Moje ulubione połączenie, w kategorii "klasyka": holender i elegancka Pani

Nawet w tak niegościnnych rejonach jak ulica Św. Teresy, można było dzisiaj napotkać dzielne Rowerzystki

*Żaden błąd ortograficzny, ale nawyk używania wielkiej litery w odniesieniu do Bohaterów tego bloga

1.12.08

Pierwszogrudniowo-poniedziałkowy relaks

Był już "Sunny Monday", potem Zakkaliciousness zatytułował wpis na CCC "Rainy Sunday", czas skończyć z tym banałem i odejść od nazw związanych z pogodą.
A pogoda była dzisiaj przyjemna, to co zapowiadali w radiu (opady deszczu) zaczęło się spełniać dopiero po południu, a wcześniej mogliśmy się cieszyć promieniami słonecznymi i temperaturą na plusie.

Foto: conri
Zatem, żadnych nawiązań do pogody!

Relaks

Wkład w ożywienie krajobrazu ulicy Piotrkowskiej:

Czerwona kurtka (no i co zawsze się podoba - buty na obcasie)

Sportowe buty i czapka tyskiego to nie jest szczyt wykwintu, ale bluza w dużą kratę cieszy oko (no i koszyk na kierownicy...)

Kaszkiet

Elegancja w wydaniu dla dojrzałych mężczyzn

Maciuksa już znacie (nieświadomie uchwyciłem też niebieski kask Pana, który zanurkował w studzience pośród remontowanego torowiska)

A oto i rzeczona eva! Przyłapana na tym, jak opuszcza fielmanna po dostarczeniu/odebraniu przesyłki

Foto: conri
Prawdziwy ogień, na pierwszym planie. Może mało chic, ale żółta czapka robi różnicę!

Witaj, najciemniejszy miesiącu w roku!