6.1.09

New Belgium

Jak Wam się wydaje, co to jest?

Wygląda jak typowa amerykańska szkoła - niski, jednopiętrowy budynek, parking z rowerami. Jak na ilustracji z lat 1950., 1960.
Otóż moi Drodzy, to jest browar. Browar, w którym warzy się to piwo:

Można pomyśleć, kolejny chwyt marketingowy jakiejś korporacji piwowarskiej: już to znamy, kiedyś żywiec bezalkoholowy też miał rowerzystę na etykiecie. Ale nie! Panie i Panowie, przedstawiam Wam New Belgium!

Browar, jak sama nazwa wskazuje niestary - powstały w 1989 roku i położony w Fort Collins w Kolorado, jak sama nazwa wskazuje. 92 km na północ od Denver. Założył go Jeff Lebesch, urzeczony smakami tradycyjnych belgijskich piw, które miał okazję popijać w trakcie rowerowej - a jakże - podróży po Europie. Jeff podróżował na "fat tire" czyli rowerze z balonowymi oponami, stąd nazwa zaprezentowanego powyżej flagowego produktu, brązowiutkiego dubbla.
New Belgium nie byłby tym czym jest, gdyby nie Kim Jordan, żona Jeffa, która jest mózgiem całego przedsiębiorstwa od strony kontaktów, dystrybucji i planowania finansów.

New Belgium nie zarabia oczywiście (oczywistość w świecie anglosaskim) tylko na piwie. Do browaru można przyjeżdżać (najlepiej wiadomo jak):

Po to, żeby go zwiedzać. Na miejscu jest sklep z pamiątkami takimi jak ta:

Jest kino Bike-In:

New Belgium organizuje parady Tour de Fat:

Czyli festyny, w których obowiązują rowery i jak najzabawniejsze oraz najoryginalniejsze kostiumy:


Browar wspiera również rajdy Urban Assault. Na stronie New Belgium zamieszczane są np. sentymentalne, rowerowe filmy przesyłane przez fanów browaru ze Stanów.

Temat New Belgium nadał mi nie kto inny, jak Brzeszcz - Facet, który przejechał na rowerze 6 000 km, po to by móc napić się amstela w Amsterdamie:

Brzeszcz na trawce po północnej stronie Nordzeekanaal, na peryferiach Amsterdamu
I guinessa na Wyspach:

Brzeszcz w Woodbridge, Suffolk
Znosząc przy tym moje towarzystwo. Obecnie Brzeszcz jest Współwłaścicielem sklepu dla piwnych koneserów, mieszczącego się na 6 Sierpnia 1/3.

Niestety, póki co nie ma w ofercie New Belgium. Ale za to jest spory wybór wykwintnych, oryginalnych piw belgijskich!

5 komentarzy:

HuBar pisze...

Ale mi smaka narobiłeś!!
:-D

meteor2017 pisze...

No ładnie! Muszę opieprzyć moją dilerkę pocztówek... w Belgii piwo Delirium Tremens wypatrzyła, lae Fat Tire nie :-/
http://tomi.blox.pl/2008/07/Pocztowka-z-Leuven.html

wićka pisze...

Nie wiadomo, czy to piwo jest w ogóle do kupienia w Europie - browar jest w stanie Kolorado...

meteor2017 pisze...

Faktycznie, jakoś prześlizgnąłem się (letnie opony, a ścieżki rowerowe śliskie) przez fragment o lokalizacji.

Ale dealerka spędziła z rok czy dwa w Stanach, więc muszę ją dopytać czy w Nowym Świecie Nowej Belgii próbowała ;-P

brite pisze...

Szkoda, że nasz browar nie czerpie pełnymi garściami z tego ciekawego przykładu!