Kolejna porcja fotografii wzorcowych Rowerzystów, wykonanych przez niezawodnego podróżnika Mariusza. Tym razem przesyła swoje pozdrowienia nie byle skąd, bo z miasta w rejonie którego we wrześniu 1944 roku walczyła I Polska Samodzielna Brygada Spadochronowa. Czyli z Arnhem. Porcja holenderskich wafli z niedzielnego wypieku.
Gra w polo, oczywiście
See you!
Summary (by patsywojt):A small souvenir from Arnhem where our traveling reporter came across some very stylish cyclist and a polo team. Enjoy these Sunday photos while having a Dutch waffle. You do not even need any caramel – they are so sweet. Arnhem is full of elegant cyclist. We are not sugarcoating you!
Ulubieniec łódzkiej publiczności, reprezentujący barwy pizzerii Di Centro, chwilę przed próbą pokonania arcynieprzyjemnego skrzyżowania Piotrkowskiej z Mickiewicza/Piłsudskiego.
Summary (by brite):The Winter Pizza Delivery Competition Lodz 2009 contestant about to cross a very bicycle-unfriendly intersection.
Oczywiście na rowerze. Razem ze Śnieżynką mamy przećwiczony system - ona idzie przez park albo jedzie autobusem (jeździć na rowerze nie może), ja podjeżdżam damką z koszykiem; pakujemy, wracam (powoli) ścieżką, a Śnieżynka autobusem.
Choć jak dni były dłuższe, udało jej się namówić mnie na wspólny spacer przez park (20 października) Dzisiaj w koszyku z zakupami znalazłem to:
Brawo dla "Mamuta". Fotografia zapewne z jakiegoś banku zdjęć, ale liczy się umasawianie kultury rowerowej. Plus
Fotografia sprzed dwóch tygodni - Dwoje na Zielonym Rynku, przy czym Pani na ślicznej damce podobnej do naszej (mojej i Śnieżynki, a nominalnie to Śnieżynki, ale że ona nie może jeździć... itd.)
I świeżutka fotografia od Patsywojt! Pani i pies. Pani zainteresowała się towarem oferowanym przez pudlarzy - minus. Pudlarze są niefajni, robią targowisko z każdej wolnej piędzi ziemi położonej w ruchliwych punktach miasta. Mało to eleganckie i wielkomiejskie. Ale Rowerzystka i pies - znakomita promocja kultury rowerowej!
Dzień sprzed 90 już lat przyjmuje się jako datę odzyskania przez Polskę niepodległości. Wszyscy potrafiący odczytać te słowa wiemy, jak mało pokorną jesteśmy zbiorowością i jak trudno nam myśleć o dobru wspólnym. Przez to nie potrafiliśmy i nie potrafimy nadal wykorzystać w pełni daru niepodległości. Ale nie miejsce tu na biadolenie, dziś zajmiemy się innymi, nie znanymi szerszej publiczności faktami. Otóż, 11 listopada 1918* roku jest datą ważną również dla łodzian, albowiem tego dnia dowborczycy, legioniści, peowiacy oraz nowo zwerbowiani utworzyli Łódzki Pułk Piechoty, później przeorganizowany na 28 Pułk Piechoty "Dzieci Łódzkich" (vel "Dzieci Łodzi"), a po połączeniu z 13 Pułkiem Strzelców - 28 Pułk Strzelców Kaniowskich. W związku z tym, 11 listopada przyjęto jako święto 28 PSK, który stacjonował w Łodzi. Konkretnie jego koszary znajdowały się u zbiegu obecnej ulicy Żeligowskiego i alei 1 Maja (współcześnie Uniwersytet Medyczny). Oprócz piechurów z 28 PSK, w Łodzi stacjonował też cały lub w części 31 PSK. OK, co to ma wspólnego z rowerami? Otóż, jak podaje Wielka Encyklopedia Uzbrojenia MSWojsk 1918-1939, w kompanii zwiadowczej każdego pułku piechoty znajdował się pluton kolarzy! Nie znam szczegółów dotyczących kolarzy w 28 czy 31 PSK, być może jest coś w najnowszej publikacji Konrada Czernielewskiego i Witolda Jarno "Garnizon Łódzki Wojska Polskiego 1918-1939", do ktorej jeszcze nie dotarłem. Ale znalazłem tę fotografię zeskanowaną przez bolasa:
Oto drużyna "Dzieci Łódzkich" (czyli prawdopodobnie 28 PSK) biorąca udział w zawodach marszowych na trasie Łódź - Zgierz - Aleksandrów - Łódź. Chodzi oczywiście o widoczną na fotografii asystę rowerową. Żołnierze mieli do dyspozycji rowery różnych producentów o wdzięcznie brzmiących nazwach, Ormonde, Gloria, ale także maszyny o typowo wojskowej nazwie PWU wz. 35 (czyli z Państwowych Wytwórni Uzbrojenia model wg wzoru z 1935 r.).
Sporo fotografii żołnierzy WP na rowerach znajduje się tutaj, m.in. z ćwiczeń w naszym regionie:
Fotografia zamieszczona przez bodziu00000
Niestety, kto rowerem wojuje...
Polacy wkraczający na Zaolzie w 1938 r. - fotografia zamieszczona przez TomekSz ...musi się liczyć z tym, że mu ten rower mogą potem zabrać:
"Auf der Strasse nach Lodz 13.09.1939" Źródło: www.historic.de Jeżeli "nach" to znaczy że w drodze do Łodzi; widać trakcję elektryczną linii tramwajowej po prawej stronie maszerujących żołnierzy Wehrmachtu; a zatem mogła to być linia aleksandrowska lub rzgowsko-tuszyńska, ewentulanie zgiersko-ozorkowska (ale ten kierunek wydaje się mniej prawdopodobny). Wszystkiego dobrego, niepodległa Polsko rowerowa!
*To źródło podaje 1919 r., ale wygląda to na cyferkową pomyłkę.