13.12.08

Tajemniczy jeździec

Grudniowa sobota. Ulica Piotrkowska. Na wysokości numeru one21 przejeżdża z jednej bramy do drugiej elegancki, nie widziany wcześniej Rowerzysta.

Foto: Becik
Czyżby jakiś artysta lub marchand, na rowerze? Okazuje się jednak, że grudzień może nas jeszcze czymś zaskoczyć.

Poleski pejzaż

Sami znajomi

Okazuje się, że po Łodzi (po Piotrkowskiej) owszem jeżdżą szykowni Rowerzyści, ale o tej porze jest to ograniczona grupa Osób. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, iż kolejny raz zostały wyłowione przez HuBara Panie, kótre już gościły na naszym blogu. Tyle że tym razem role się odwróciły - dwie poniedziałkowe Bohaterki teraz pomykały w spodniach:


A tę Panią widywaliśmy do tej pory w spodniach, no i nie w tak wysokich butach:

Co do zamieszczania tej fotografii miałem pewne opory, jako że mam podstawy przypuszczać, że Pani może sobie tego już nie życzyć. Zwyciężyła jednak chęć promocji kultury i postawy godnej naśladowania. Jeżeli jednak ktokolwiek ma coś przeciwko zamieszczaniu jego fotografii na tym blogu, proszę o informację na maila, a niezwłocznie takową fotografię usunę.

11.12.08

Śliczności!

Już myślałem, że ten dzień niczego poruszającego nie przyniesie, aż tutaj wspaniale się znalazł .skunk.!

Efekt jego pogoni na dystansie jednej przecznicy! Cudownie uchwycona (mina), na łódzko piękno-brzydkim tle. W dodatku, zwróćcie jeszcze uwagę na minę gościa w żółtej puszce. Dla takich obrazków warto jeździć (i biegać).

Lodz Cycle Chic Space

Jako się rzekło, chciałbym uprzystępnić Czytelnikom efekt zabawy graficznej, jak również opracowanie austorstwa Dwójki Naukowców, które powinno zainteresować łódzkich rowerzystów. Wiadomo, że na rowerach miejskich najlepiej się jeździ po terenie równinnym. Na takim terenie jest położony Amsterdam, na takim terenie leży również Kopenhaga i wiele innych miast holenderskich i duńskich. Pytanie jakie warunki istnieją w Łodzi. Już raz się zająknąłem, że taki np. Łowicz pod względem ukształtowania terenu bliższy jest miastom holenderskim niż Łódź.

Oto mapa będąca wynikiem nałożenia dwóch innych map: obraz nachylenia stoków pochodzi z "Atlasu Łodzi" wydanego w 2002 r., a siatka ulic z InterSITu czyli interaktywnej mapy Łodzi dostępnej w sieci. Zielone linie to ścieżki rowerowe. Nachylenie stoków do 1 stopnia oznacza że na 10 m mamy do 17,5 cm podjazu, do 2 stopni - do 35 cm, a do 4 stopni - do 70 cm podjazdu.
Jak widać, duże połacie centrum miasta i Bałut są położone na równinnych i falistych obszarach. Jedynie doliny: Łódki (między Bałutami a Śródmieściem) i Jasieni (między Śródmieściem a Górną) głębiej rozcinają tę powierzchnię, co wiąże się z większym naszym wydatkiem energetycznym kiedy przejeżdżamy przez te doliny na rowerze. Na północy mamy jeszcze dolinę tzw. Sokołówki (nowa nazwa, bez uzasadnienia historycznego) i jej lewego dopływu Trawicy vel Rokitówki (to to coś, co sobie ciurka wzdłuż Sikorskiego i Włókniarzy), które czynią jazdę na/z Radogoszcza bardziej wymagającą. Wreszcie, to co wszyscy wiemy - pagórki i wzniesienia w północnowschodniej części miasta. Tam zdecydowanie jeździ się na eleganckich rowerach
najciężej, bardziej przydatne są te z większą liczbą przełożeń, rowery których rama wymusza pochyloną sylwetkę.

Bractwo kurtkowe

Dzisiaj nie napotkałem kolorowej młodzieży, którą dominuje na blogu. Widać te wychuchane roczniki osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte szybciej zsiadają z rowerów, gdy robi się mniej przyjemna pogoda (temperatura była na plusie, ale wiatr i groźba deszczu mogły zniechęcić). W związku z czym na ulice wyjeżdżali dziś więksi Twardziele, wśród których trafił się jeden - znów znajomy - Rodzynek.






Foto: FanFix

10.12.08

Pogoń za Panią podwórek

Będąc na Piotrkowskiej na wysokości Nawrot wypatrzyłem interesująco zapowiadającą/-cego się rowerzystkę/-tę, majaczącego gdzieś przed skrzyżowaniem z Tuwima/Andrzeja. Wraz ze zmianą świateł ruszyłem z pedała, by móc spotkać się z tą Osobą, ale na tym kolejnym skrzyżowaniu zgubiłem trop. Za to spotkałem conriego, który wspomniał o ciekawej Rowerzystce, samemu nie wiedząc w którym kierunku Ona się udała. Po chwili zauwyżyłem Ją w podcieniach na rogu Andrzeja i Piotrkowskiej, i ruszyłem w pogoń.

Szczęśliwie Pani skręciła w podwórko przy Piotrkowskiej 69, gdzie też pozwoliła mi się sfotografować.

Tak oto dane mi było odkryć Jej niewątpliwe podobieństwo z Rowerzystką z Piotrkowskiej 85, sfotografowaną w przez Łukasza.

9.12.08

W świetle dziennym

Dzięki Becikowi możemy dziś w pełni podziwiać Panią, którą się tak zachwyciłem we wtorek. Fotografia pochodzi z soboty, Osoba różni się paroma szczegółami (brak nakrycia głowy, okulary), ale inne szczegóły (botki, rower), no i rzecz jasna ta czerwień płaszczyka, zdradzają naszą Znajomą.

Poranna kawa i świeże ciastko

Uwielbiam takie poranki. Otwieram skrzynkę pocztową, a tam znajduję taką oto fotografię wynalezioną przez niezastąpionego HuBara:

Foto: Doro Guzenda
Fotografia zrobiona do katalogu mody łódzkiej firmy odzieżowej. Oto jaki piękny sztafaż może stanowić ulica... No właśnie, ciekaw jestem, czy ktoś (poza HuBarem) rozpozna która to łódzka ulica?

8.12.08

Trochę koloru na grudniowej ulicy

Bo przecież "sol" znaczy "słońce".

Foto: HuBar