
Foto: Becik
Czyżby jakiś artysta lub marchand, na rowerze? Okazuje się jednak, że grudzień może nas jeszcze czymś zaskoczyć.


A tę Panią widywaliśmy do tej pory w spodniach, no i nie w tak wysokich butach:
Co do zamieszczania tej fotografii miałem pewne opory, jako że mam podstawy przypuszczać, że Pani może sobie tego już nie życzyć. Zwyciężyła jednak chęć promocji kultury i postawy godnej naśladowania. Jeżeli jednak ktokolwiek ma coś przeciwko zamieszczaniu jego fotografii na tym blogu, proszę o informację na maila, a niezwłocznie takową fotografię usunę.
Efekt jego pogoni na dystansie jednej przecznicy! Cudownie uchwycona (mina), na łódzko piękno-brzydkim tle. W dodatku, zwróćcie jeszcze uwagę na minę gościa w żółtej puszce. Dla takich obrazków warto jeździć (i biegać).
Oto mapa będąca wynikiem nałożenia dwóch innych map: obraz nachylenia stoków pochodzi z "Atlasu Łodzi" wydanego w 2002 r., a siatka ulic z InterSITu czyli interaktywnej mapy Łodzi dostępnej w sieci. Zielone linie to ścieżki rowerowe. Nachylenie stoków do 1 stopnia oznacza że na 10 m mamy do 17,5 cm podjazu, do 2 stopni - do 35 cm, a do 4 stopni - do 70 cm podjazdu.
Szczęśliwie Pani skręciła w podwórko przy Piotrkowskiej 69, gdzie też pozwoliła mi się sfotografować.
Tak oto dane mi było odkryć Jej niewątpliwe podobieństwo z Rowerzystką z Piotrkowskiej 85, sfotografowaną w przez Łukasza.