Zostaliśmy zasileni przez Iksika fotografiami dwójki Rowerzystów na czarnych jednośladach. Pierwsza pochodzi z czasów mrozów (i zakupów) przedświątecznych, to jest z 17 grudnia ubiegłego roku:
A druga, świeża, stanowi odpowiedź na zagadkę, kto wczoraj zaparkował swój rower na Piotrkowskiej 153:
Bardziej wyczynowego śniegoprzełamywacza możecie zobaczyć tutaj (fotografię Tomka Stańczaka wypatrzył HuBar).
12.1.10
9.1.10
"W Danii ludzie powszechnie jeżdżą na rowerach, bo tam mają łagodniejszy klimat"
To podobno biedny listonosz :> Foto: Koleżanka breble, która mieszka w Danii w jakimś prowincjonZaśnieżyło
Dzisiejszy poranek (5:31)
Sześciodniowa przerwa w publikowaniu spowodowana była coraz trudniejszymi warunkami na ulicach i niechęcią do publikowania - przy braku aktualnych udanych fotografii - wymuszonych tematów zastępczych. Dzisiejsze fotografie też zresztą nie należą do najświeższych, ale przypomnimy nimi znaną Postać, którą w śnieżną środę można było spotkać jadącą na rowerze po Piotrkowskiej (fotografii brak). Agnieszka zawitała u nas przed rokiem, zdobywając jednocześnie serca i tytuł najbardziej szykownej w grudniu. Odtąd widywaliśmy tę barwną postać wiosną:
![]() |
Foto: HuBar
a także jesienią:![]() |
Foto: Markus
Dopiszemy jeszcze, że Agnieszka na co dzień etnoinspiruje również bez roweru.
3.1.10
Jaki dzień taka fotografia (V)
Kolejna odsłona nachalnej propagandy! Nie dajcie sobie wmówić, że jeżdżenie na rowerze śnieżną zimą jest pomysłem z rodzaju mądrych. Śnieg utrudnia jazdę, lód pokrywający nawierzchnię czyni tę jazdę niebezpieczną, wyprzedzające samochody obryzgują błotem. Rower, zimą?!
No, chyba że w niedzielę, przy pustych ulicach, na krótkim dystansie dwa razy po półtora kilometra. Bardzo, bardzo!
I wybierając się na wycieczkę doliną Jasienia, na Lublinek albo wracając o 22:55 do domu... Jeżeli podejmujesz świadomy wybór. To tak.
Foto: Warzywniack
No, chyba że w niedzielę, przy pustych ulicach, na krótkim dystansie dwa razy po półtora kilometra. Bardzo, bardzo!
I wybierając się na wycieczkę doliną Jasienia, na Lublinek albo wracając o 22:55 do domu... Jeżeli podejmujesz świadomy wybór. To tak.
31.12.09
W 2010 roku
Widzimy się na łódzkich skrzyżowaniach! Pozytywnych wrażeń z jazdy życzy Lodz Cycle Chic.
Prezent, dla użytkowników monitorów 1280 na 1024, 1280 na 800 i 1024 na 768.
Prezent, dla użytkowników monitorów 1280 na 1024, 1280 na 800 i 1024 na 768.
Etykiety:
Kalendarz
Czysta przyjemność
Śnieg przestał padać, na ulicy leży jego cienka warstwa. Jest wieczór z dużą ilością rozproszonego światła, przedostatni w roku kalendarzowym.
Dzisiaj wieczorem rower mnie poniesie do przytulnego, spokojnego domu i dwóch ukochanych kobiet. Będzie okazja do posmakowania francuskiego wina musującego.
Dzisiaj wieczorem rower mnie poniesie do przytulnego, spokojnego domu i dwóch ukochanych kobiet. Będzie okazja do posmakowania francuskiego wina musującego.
25.12.09
24.12.09
22.12.09
W kręgu Amatorów sztuk wielkoformatowych
Niezależnie od trudnych warunków pogodowo-drogowych, znalazła się wczoraj Osoba gotowa wieźć na rowerze cenną przesyłkę formatu A0/B1
Skoro już jesteśmy przy kwestiach graficzno-malarskich, nieraz pojawia się potrzeba przewiezienia samych narzędzi:
*Użycie dużej litery z chęci wyrażenia szacunku
Skoro już jesteśmy przy kwestiach graficzno-malarskich, nieraz pojawia się potrzeba przewiezienia samych narzędzi:
![]() |
Foto: brite, 2 grudnia
Szczęśliwie udaje nam się dokumentować kolejne próby przekraczania przez Łodzian* rozmaitych ograniczeń przypisywanych rowerom.*Użycie dużej litery z chęci wyrażenia szacunku
Etykiety:
Przewóz bagażu,
Rowerzyści w Łodzi
21.12.09
Nie ja jeden
Fotografia wykonana dzisiaj o 5.25 po drodze do pracy
Gdyby ktoś był zainteresowany wspólną jazdą fotograficzną po wyludnionym mieście, planuję wycieczkę w najdłuższą noc w roku czyli jutro, jakoś między 3 a 5 rano. Chętnych zapraszam - kontakt przez lodz.cycle.chic@gmail.com
Subskrybuj:
Posty (Atom)




