5.7.09

Lato w mieście w siedemdziesięciu dwu odsłonach

Tę liczbę w tytule potraktujcie, proszę, jako ostrzeżenie. Zaraz pojawią się głosy Zgromadzenia Ekspertów, że powinienem dokonywać ostrzejszej selekcji. Ale to jest wybór fotografii, po selekcji! Przegląd pierwszego tygodnia termicznego lata. Pierwsze 52 HuBara, kolejne 4 patsywojt, ostatnich 16 mojego autorstwa.

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

21.

22.

23.

24.

25.

26.

27.

28.

29.

30.

31.

32.

33.

34.

35.

36.

37.

38.

39.

40.

41.

42.

43.

44.

45.

46.

47.

48.

49.

50.

51.

52.

53.

54.

55.

56.

57.

58.

59.

60.

61.

62.

63.

64.

65.

66.

67.

68.

69.

70.

71.

72.

Pozostawiam Was z pytaniem, czy dzisiaj nastąpi ciąg dalszy.

12 komentarzy:

HuBar pisze...

Chyba powinienem sobie samemu narzucić jakieś ograniczenia co do ilości wrzucanych fotek...
Na Witka nie mogę już liczyć :-P

A rowerzystów mamy zatrzęsienie!

patsywojt pisze...

Widzę, że poza publikacją zdjęć mego autorstwa znalazło się tu też moje zdjęcie. Hubert zmienił miejscówkę?

HuBar pisze...

Mam już dość fotek które w tle mają te paskudne budy! RZYG!

Szymczak pisze...

No no Hubert widzę że łowy miałeś całkiem udane. Jak tak patrzę to faktycznie sporo ludzi na rowerkach myka po mieście. Jeszcze żeby tylko stojaczki do montowania rowerów były to by cudnie było. Ostatnio na Piłsudskiego (koło Marszałkowa) na poczcie będąc do śmietnika przytwierdzałem swojego Holendra :)

szymczak pisze...

HuBar kobiety się nie buntują jak je fotografujesz ?

HuBar pisze...

Buntować? Rowerzystki są bardzo wdzięcznym obiektem do fotorafowania! Uśmiechają się, machają, pozują... ech.

szymczak pisze...

Niektóre Panie nie lubią jak im się robi zdjęcia. Kiedyś chciałem cyklistce naturystce zrobić foto to o mało mnie nie pobiła - musiałem pokazać ze na telefonie nie mam jej foty :)

wićka pisze...

@ patsywojt: Twoje zdjęcie? Nie zauważyłem Ciebie! Na której fotografii jesteś?

wićka pisze...

Ósemeczka? Nie poznałem Ciebie Patrycja.

HuBar pisze...

Cyklistka naturystka?
Hmmm miała jakieś specjalne siodełko, czy co? :P

Szymczak pisze...

Nie wiem, aż tak blisko nie podchodziłem. Pani jechała na granicy plaży i wody na jakimś wypożyczonym (zapewne) rowerku. Rower chyba jej posłużył jako środek transportu na plaże, może upał sprawił że chciała się przejechać wzdłuż plaży. W każdym razie bardzo wymownie patrzyła na mnie, a potem oprosiła o pokazanie zawartości karty pamięci. Ale obeszło się bez bicia. Co do siodełka faktycznie może to być interesujące :) mam nadzieję, że je zdezynfekowała po użyciu :)

patsywojt pisze...

Ma przyszłość - zdjęcia możesz robić sobie robić żywnie jak Ci się podoba. Zwłaszcza w miejscu publicznym tyou plaża. Prawo do wizerunku dotyczy publikacji. Czyli możesz sobie zrobić z tego wygaszacz w kompie. Jeśłi pani przeszkadza, ze ktos ja fotografuje w takiej sytuacji - to albo niech nałozy na się cuś albo niech się obnaża w miejscach niepublicznych. Chyba, że na plazy był zakaz focenia?