19.2.10

Mentis penetralia

Dzisiaj pozdrawiam Was niezmiennie ciepło z sielsko-rodzinnego Osieka, tego którego jest najtrudniej znaleźć na mapach. Z tego miejsca chciałbym podzielić się z Wami refleksją na temat istnienia roweru w kulturze najwyższej, której krynicą jest nasza Stolica. Oto po "Ojcu Mateuszu" i "Siostrach" (wersja prowincjonalna) oraz "Doręczycielu" (wersja największomiejska), producenci seriali wsadzili na rower jedną z szalonych dziewic:



Cieszymy się najniezmierniej, nawet jeżeli scenarzyści traktują rower jak instrument dopełniający ekscentrycznego wizerunku bohaterki.

Newsa zawdzięczam Miśkowi.

4 komentarze:

skunk.s pisze...

Zapomniałeś dodać, że poruszająca się na rowerze postać jest adwokatką, co czyni ją kompletnie ekscentryczną osobą jak na standardy polskiego katolickiego domu.

wićka pisze...

Czy jeżdżący codziennie na rowerze strażnik miejski, z wykształcenia geograf, nie jest aż tak ekscentryczną osobą jak na standardy polskiego katolickiego domu? Co najmniej parę osób, które się tutaj przewinęły, znam z Kościoła ;)

skunk.s pisze...

Ekscentryczny jest strażnik miejski jeżdżący na rowerze w mundurze... chwila, to już na tym blogu było!

Czytalka pisze...

W "Majce" też jedna panna jeździ ;))