22.3.12

Odtrutka

Wystarczy po siedemnastej spędzić osiemnaście minut na Piotrkowskiej, żeby spotkać dwóch znajomych i zadzierzgając z nimi nić porozumienia jednocześnie odreagować wszystkie trudy, znoje i niepowodzenia. Trzeba tylko podziwiać.
Od strony placu Wolności wyglądało to tak:

DSC00305-1

DSC00310-1

O 17:13 zachwyciłem się:
DSC00311-1

W przeciwnym kierunku jedzie się lżej:

DSC00318-1

DSC00319-1

DSC00323-1

To już czwarta wiosna w Lodz Cycle Chic. Każdej kolejnej słyszymy, jakie to zatrzęsienie osób wybiera rower. Ale po pierwszej zyskaliśmy większą świadomość skali i dystans do zachwytów osób nie śledzących ruchu na bieżąco. Tym razem jednak, póki co (a jest wciąż wcześnie) zaczyna się dziać rzecz niebywała. Ludzie na potęgę wyciągają rower na ulicę.

2 komentarze:

mnemonique pisze...

ja też już zaczęłam sezon, też już czwarty sezon rowerowy. :)

Bogumił Kania pisze...

To, że w tym roku mamy do czynienia ze szczególnym wzrostem ruchu widać gołym okiem. Wydaje się to być po prostu tendencją.
Milej się jeździ jak widać tyle fajnych nowych twarzy :)